Blog
Tworzyć, nie odtwarzać – dlaczego warto pozwolić dzieciom być artystami?
„Proszę pani, a mogę zrobić to po swojemu?” To jedno z moich ulubionych pytań, które słyszę podczas zajęć. Właśnie w tym krótkim zdaniu kryje się cała idea innowacji pedagogicznej „Tworzyć, nie odtwarzać – twórcze prace ręczne w nurcie pedagogiki freblowskiej”.

Prace plastyczne często kojarzyły się z kolorowaniem gotowych szablonów i odtwarzaniem wzoru przygotowanego przez nauczyciela. Tymczasem dzieci mają w sobie ogromną potrzebę tworzenia, eksperymentowania i odkrywania. Potrzebują przestrzeni, by działać samodzielnie, popełniać błędy, próbować jeszcze raz i dochodzić do własnych rozwiązań. Właśnie dlatego podczas realizacji innowacji postanowiłam sięgnąć do twórczych prac ręcznych według koncepcji Friedricha Froebla – pedagoga, który uważał, że dziecko najlepiej rozwija się poprzez aktywność, działanie i twórczą zabawę. Według niego nie chodzi o to, aby dziecko wykonało pracę „najładniej” według instrukcji nauczyciela, tylko by mogło przeżyć proces tworzenia. W naszej sali pojawiły się więc materiały, które pobudzały wyobraźnię i zachęcały do eksperymentowania. Dzieci rysowały suchymi pastelami, świecą i włóczką, malowały palcami, tworzyły na podkładach z kaszy, modelowały z gliny, tworzyły płaskorzeźby, poznały, czym jest origami, perforowały papier, wyplatały, szyły i konstruowały z materiałów przyrodniczych. Czasami było kolorowo, czasami trochę bałaganiarsko, ale zawsze twórczo. Największą wartością tych działań okazał się nie efekt końcowy, lecz droga prowadząca do jego osiągnięcia. Dzieci uczyły się cierpliwości, koncentracji i wytrwałości. Rozwijały sprawność dłoni, przygotowując się do nauki pisania. Budowały poczucie sprawstwa, ponieważ mogły samodzielnie decydować o wyglądzie swoich prac. Niejednokrotnie przekonałam się, że kilka prostych materiałów potrafi uruchomić więcej kreatywności niż najbardziej skomplikowana zabawka. Kawałek włóczki stawał się rzeką, szyszka zamieniała się w jeża, a kilka kolorowych elementów tworzyło całe światy zamieszkałe przez wymyślonych bohaterów. Podczas zajęć dzieci rozwijały również umiejętności matematyczne, ćwiczyły percepcję wzrokową i koordynację wzrokowo-ruchową. Uczyły się dostrzegać zależności, planować działania i rozwiązywać problemy. Co ważne, wszystko odbywało się w atmosferze zabawy i swobodnej ekspresji. Szczególnie cenne było obserwowanie, jak z miesiąca na miesiąc rosła wiara dzieci we własne możliwości. Coraz rzadziej pytały: „Czy tak jest dobrze?”, a coraz częściej mówiły: „Mam pomysł!” albo „Zobacz, co wymyśliłem!”.

To właśnie te momenty pokazują, że twórcze prace ręczne są czymś znacznie więcej niż zajęciami plastycznymi. Stają się sposobem poznawania świata, wyrażania emocji, budowania samodzielności i odkrywania własnych możliwości. Bo czasem największym sukcesem nauczyciela nie jest idealnie wykonana praca tylko dziecko, które odważyło się stworzyć coś po swojemu.

Wiktoria Filipiak
Zapoznaj się z naszą ofertą!
Wspólnie ustalimy optymalny plan działania, który pozwoli osiągnąć Twoje cele.